Android Magazine

Drukuj fotoalbum

Co Motorola szykuje na 4 września?

Tydzień temu Motorola rozesłała zaproszenia na prezentację nowych produktów. Odbędzie się ona 4 września w „rodzinnym” mieście Motoroli – Chicago. Przez ostatnie siedem dni udało się dowiedzieć co nieco o planowanych urządzeniach.

Zaproszenie wyraźnie mówi co zobaczymy. Jest telefon z X na środku – następca Moto X. Jest telefon z G na środku – następca Moto G. Jest zegarek – Moto 360. Jest też słuchawka Bluetooth, która pozostanie tajemnicą prawdopodobnie do dnia swojej premiery.

Najwięcej wiemy oczywiście o Moto 360. Ten zegarek z Android Wear miał już swoją prezentację podczas tegorocznego Google I/O, a kilku recenzentów miało okazję spędzić z nim więcej czasu. Okazuje się, że 360 będzie (póki co) jedynym wearable z nowym systemem Google, który będziemy ładować bezprzewodowo. Całe szczęście, będzie się to odbywać dzięki standardowi Qi, czyli jedna ładowarka naładuje Moto, Nexusy, niektóre Samsungi czy Nokie. Poznaliśmy również cenę: 249 dolarów netto, czyli zaledwie 20 więcej niż trzeba wyłożyć na LG G Watch. Niestety, zegarek raczej nie będzie dostępny w Polsce, dopóki nasz Google Play nie zacznie oferować urządzeń.

Dosyć dużo wiemy również o następcy Moto X. Telefon ma mieć 5,2-calowy ekran o rozdzielczości Full HD (skok z 4,7-calowego 720p) oraz Snapdragona 800 pod maską. Ciągle więc Motorola wybiera sprawdzone rozwiązania, zamiast gonić konkurencję w wojnie na cyferki. Wszystko wskazuje również na porządniejszy aparat (moim zdaniem słaba kamera to największy problem obecnego modelu) oraz zmianę w materiałach. Zamiast wielkiej, plastikowej ramki, smartfon będzie miał teraz subtelniejszą metalową obwolutę. Niestety, subtelności zabrakło w wyglądzie obiektywu i logo Motoroli na pleckach… Zresztą, zobaczcie sami.

Bvl9QlKIAAAkRaq

Mogę zdradzić również, że telefon nie będzie się nazywał Moto X+1. X2 również nie.

motog2

Kolejną nowością ma być następca budżetowej Moto G. Ten telefon zrobił furorę swoją niską ceną i pozytywnie zaskakującą specyfikacją. Wygląda na to, że tym razem Motorola pójdzie podobną drogą jak w przypadku X – zamiast skupiać się na cyferkach, skupi się na wrażenia z użytkowania. Smartfon będzie napędzany tym samym procesorem (Snapdragon 400) z 1 GB pamięci RAM. Zmianie ulegnie rozmiar wyświetlacza – zamiast 4,5″ dostaniemy 5″. Skupiono się również na aparatach. Tylny (który w Moto G jest wybitnie tragiczny) ma mieć teraz 7 MPix, zaś przedni całe 2. Mam nadzieję, że pozytywnie to wpłynie na jakość robionych zdjęć. Podobnie jak flagowiec, następca Moto G przejmie design zaprezentowany w E, czyli charakterystyczne głośniki z przodu.

motog21

Jak już wspominałem, największą zagadką jest czwarty produkt – słuchawka Bluetooth. Szczerze mówiąc, takie słuchawki nie są zbyt popularne i decyzja Motoroli może trochę dziwić. Mam pewną teorię, może trochę szaloną. Moim zdaniem ta słuchawka będzie czymś jak Google Glass, tylko bez wizji. Wkładamy do ucha i mamy terminal do rozmowy z Google Now oraz Touchless Control. Coś jak w Her (Ona). Przy odpowiedniej cenie taki produkt może „chwycić”.

Właśnie, ceny. Ich też nie znamy, ale patrząc na obecne, nie powinny być wysokie. Liczę, że flagowiec nie przekroczy progu 400 dolarów, a kolejne G będzie trzymać się połowy tej kwoty.

Źródło: GSMArena, Evleaks, Motorola